demakijaż i oczyszczanie twarzy
Anti-aging Skin coach

Demakijaż i oczyszczanie – czyli Twój codzienny rytuał

Najważniejszą czynnością pielęgnacyjną dla Ciebie wieczorem powinien być demakijaż i oczyszczenie twarzy. Jest tak? Nie tłumacz się proszę, że nie wykonujesz żadnego makijażu i wcale nie musisz oczyszczać twarzy – pogrążasz się. Ten post dotyczy WSZYSTKICH. Bez wyjątku.

Po co to wszystko?

Umówmy się, że to nie tylko szybkie i wściekłe tarcie wacikiem oczu, aby jak najszybciej usunąć makijaż i iść spać. Wszyscy jesteśmy pod koniec dnia wykończeni i nie za bardzo mamy ochotę jeszcze stać przed lustrem i odprawiać jakieś czary. Tylko pomyśl sobie tak – albo poświęcisz swojej skórze 5 minut, albo jutro obudzisz się z wysypiskiem pryszczy na twarzy. Dzieje się tak, ponieważ chodzenie spać z makijażem, albo z niedokładnym jego zmyciem, prowadzi do zatkania porów i dalej – powstania wyprysków. Chcesz wiedzieć, co masz na twarzy po całym dniu? Oprócz makijażu doszukamy się jeszcze sebum, kurzu, brudu, bakterii i zrogowaciałego naskórka. To wszystko osadza się w twoich porach, co powoduje powstanie wągrów (to te małe czarne kropeczki, których tak nienawidzisz), a jeżeli twoja twarz zetknie się z jakimiś bakteriami – a w ciągu dnia gwarantuje Ci, że tak się stanie – no to witaj pryszczu!

Pryszcze to naprawdę najmniejsze z twoich zmartwień, przy regularnym braku oczyszczania twarzy. Myślisz, że tylko nadmierna ekspozycja na słońce i solarium powodują przyspieszenie się starzenia? Dopisz sobie koniecznie: brak mycia twarzy.

Wolne rodniki - a co to?

Niestety, ale cały ten pył, kurz i brud, który zbiera się na twojej buzi zawiera wolne rodniki. Co to takiego? Niesparowane atomy – albo jak kto woli: zagubione atomy. Zdarza się tak, że jakiś elektron się odłączy od atomu tlenu (który ma zazwyczaj parzystą liczbę elektronów). Wówczas szuka on rozpaczliwie swojej drugiej połówki i jeżeli nie znajdzie jej w atomie tlenu, nie ma problemu! Zadowoli się atomem białka (czyli nami), a to już nam nie powinno pasować. Ich zbyt duża liczba przyczynia się do uszkodzeń i/lub trwałych zniszczeń komórek skóry, w tym rozpadu elastyny i kolagenu, które w końcu są odpowiedzialne za sprężystość i młody wygląd skóry. No i oczywiście całkowicie rujnuje nam zdrowie (przyspieszone starzenie się wówczas to będzie najmniejszy z twoich problemów).

Emulsje

Oprócz kremów, żeli i płynów micelarnych istnieją jeszcze emulsje. Na chwilę się przy nich zatrzymam, ponieważ są to preparaty, z których korzystamy najczęściej. Plus – nadają się właściwie do każdego typu skóry. Może słyszałaś, może nie, ale emulsje zazwyczaj dzielmy na:

  • typu o/w – olej w wodzie. To znaczy, że każda cząsteczka oleju otoczona jest cząsteczkami wody (przykładem może być mleczko kosmetyczne). Najlepiej sprawdzają się przy cerze SUCHEJ.

  • typu w/o – woda w oleju. Czyli, jak się pewnie domyślasz, każda cząsteczka wody otoczona jest cząsteczkami oleju. Najlepiej sprawdzają się przy cerach TŁUSTEJ I MIESZANEJ.

Dobrze jest umieć rozpoznawać, z jakim typem emulsji mamy do czynienia, ponieważ każda ma zupełnie inne zastosowanie. No to jak rozpoznać? Prosta sprawa – emulsja typu o/w:

  • można zmyć bezproblemowo ciepłą wodą,
  • po rozcieńczeniu z wodą otrzymamy jednolity roztwór,
  • dodana kropla wody rozprasza się na maleńkie kropelki.

W pozostałych przypadkach mamy do czynienia z emulsją typu w/o.

Płyny dwufazowe

Dwufazowe płyny do demakijażu to hit trwający nieprzerwanie wiele lat. Cóż się dziwić, naprawdę wykonuje kawał dobrej roboty. I wykonuje ją szybko i bezboleśnie. Do rzeczy – przy tego typu płynach widzimy dwie fazy: wodną i oleistą. Faza wodna działa kojąco, wokół podrażnionej skóry pod oczami, a w tym czasie oleista z powodzeniem usuwa makijaż (czy to wodoodporny czy też nie). Naturalnie w stanie spoczynku obie te fazy są od siebie wyraźnie oddzielone – widzimy ich granicę, dlatego należy je mocno wstrząsnąć przed użyciem i szybko użyć, nim obie te fazy znów się rozłączą. W tego typu płynach zdarza się producentom dodać witaminę B5 jako składnik aktywny i oleje. Tego typu preparat najlepiej sprawdzi się przy cerach SUCHEJ I MIESZANEJ.

A jakie Ty znasz składniki aktywne?

Co to są te składniki aktywne i na co nam one w kosmetykach? Spieszę z wyjaśnieniem. Składniki aktywne to substancje czynne, mające fundamentalne znaczenie w pielęgnacji skóry. W jednym zdaniu: to one są odpowiedzialne za całe dobro, które dostarcza Twojej skórze produkt. Mogą być to witaminy, oleje, wyciągi roślinne czy nawet kwasy. W zależności od rodzaju skóry, albo od problemu z jakim się zmagamy, warto dobrać kosmetyk z odpowiednim dla nas składnikiem aktywnym. I teraz tak:

Działanie nawilżające przypiszemy:

Oleje: arganowy, jojoba, kokosowy.

Wyciągi roślinne: algi, aloes, biała herbata, hibiskus, żeń-szeń.

Witaminy: A, E, B5.

Dodatkowo właściwości silnie nawilżające posiada również pantenol (i proszę Was, nie kojarzcie go tylko i wyłącznie z ratunkiem na poparzenia).

Działanie regenerujące:

Oleje: arganowy, kokosowy, z grejpfruta.

Wyciągi roślinne: algi, aloes, biała herbata, bluszcz, hibiskus i żeń-szeń.

Witaminy: A, E, B5.

Działanie łagodzące:

Oleje: arganowy, ze słodkich migdałów.

Wyciągi roślinne: aloes, biała herbata, rumianek, szałwia, rzeń-szeń.

Kwasy: borowy.

Plus naturalnie pantenol.

Działanie antybakteryjne:

Oleje: z grejpfruta.

Wyciągi roślinne: aloes, arnika górska, bluszcz, rumianek, szałwia.

I tutaj znowu mamy pantenol, który działa antybakteryjnie.

pH - czyli dlaczego Twoja twarz ma odczyn kwasowy?

Dlaczego? Prosta sprawa. Zapamiętaj sobie raz na całe życie – bakterie lubią środowisko zasadowe. I lepiej dla Ciebie, żeby twoja skóra ten odczyn kwasowy jednak miała. Jeżeli to zaniedbamy i pozwolimy na to, aby pH skóry poszło w górę to wówczas otwieramy wrota dla rozwoju bakterii i grzybów. Dodatkowo skóra wydaje się szara, sucha i może się łuszczyć.

Tylko nie popadajmy w skrajności. Cała skala pH ma wartości od 0 do 14 (jak na obrazku poniżej), z czego 0 oznacza największą kwasowość, a 14 największą zasadowość. Prawidłowe pH skóry kobiety wynosi zazwyczaj 5,5, u mężczyzn może być do 6. Z ciekawostek – dzieci rodzą się z odczynem obojętnym skóry – 7 (ich skóra musi dopiero nauczyć się przystosować do nowego środowiska, stąd u noworodków w pierwszych miesiącach życia liczne wypryski i wysypki).

pH

Z kolei, kiedy pH twojej skóry jest zbyt kwaśne możesz spodziewać się nadmiernej produkcji sebum i potu – teoretycznie mających służyć jako warstwa ochronna skóry. Dodatkowo zaczynają powiększać nam się pory i powstają tym samym liczne zaskórniki. Bardzo łatwo jest wtedy o podrażnienia skóry.

Pamiętaj, że mydło nie nadaje się do mycia twarzy!!! Jego odczyn pH jest silnie zasadowy (pH 8-10) i jego długotrwałe stosowanie doprowadzi nas do skutków jakie podałam powyżej (zwróć uwagę na to, kiedy myjesz często dłonie mydłem – robią się suche?).

Jak sprawdzić pH kosmetyku? Prosta sprawa! Papierkiem wskaźnikowym. Można je dostać (jak pewnie się domyślasz) w internecie lub w aptekach. Dodatkowo pamiętaj, że pH badamy tylko przy produktach na bazie wody.

Po co komu te toniki?

Wydawałoby się, że twoja twarz już nie będzie bardziej czysta, a jednak jeszcze na koniec wypadałoby ją przetrzeć tonikiem. Dlaczego? Oprócz tego, że tonik działa oczyszczająco, odświeżająco, odtłuszczająco, dezynfekująco i pielęgnacyjnie, to wciąż jego główną funkcją jest przywrócenie naturalnego pH skóry. Toniku powinniśmy używać nie tylko wieczorem ale i rano, ponieważ ułatwia wchłanianie się ewentualnych kremów (na noc/na dzień) i przedostanie się do skóry składników aktywnych.

Dobrze, aby tonik był bezalkoholowy. Nawet przy cerze tłustej toniki alkoholowe na dłuższą metę się nie sprawdzą – przesuszają skórę, niszczą jej barierę ochronną, podrażniają i najgorsze – wspomagają powstawanie wolnych rodników. Nie rzucajmy jednak tonikiem w kąt, kiedy zauważymy w składzie alkohol cetylowy czy stearylowy. Te dwa należą do alkoholi tłuszczowych, które zostawiają na skórze warstwę okluzyjną (tzw. tłusty film). Zapobiegają odparowaniu wody, dzięki temu zmiękczają i wygładzają skórę – zdecydowanie działają na plus.

W całym tym wywodzie pielęgnacji i demakijażu twarzy nie zapominaj nigdy o SZYI I DEKOLCIE! Przecież nie chcesz mieć w późniejszych latach znacznych dysproporcji między twarzą a szyją i dekoltem, prawda?

Źródła:

Cho. Sekrety urody Koreanek. Wydawnictwo Znak. Kraków 2016

Drygas B., Mrozowska M., Szpindor R., Twarz Szyja Dekolt. Wydawnictwo Nowa Era. Warszawa 2014.

strona internetowa: http://www.kosmopedia.org/