Skin coach

Pielęgnacja skóry dzieci i niemowląt

Dzisiaj rzucam na tapetę pielęgnacje skóry dziecka. Mimo, iż może się wydawać inaczej, skóra donoszonego dziecka wcale nie różni się diametralnie od skóry dorosłego (czego nie można powiedzieć o skórze wcześniaka, którą charakteryzują: nadmierna przepuszczalność i znacznie większa delikatność niż dziecka donoszonego). Budowa skóry jest identyczna, jedynie warstwa rogowa nieco cieńsza.

Skóra, wśród wielu funkcji, które pełni, przede wszystkim chroni przed czynnikami uszkadzającymi (mechaniczne, chemiczne, fizyczne, bakteryjne). U dziecka ta funkcja nie jest jeszcze w pełni wykształcona. Jak już wspomniałam, skóra dziecka jest cieńsza, a to znaczy, że charakteryzuje się większą przepuszczalnością, dlatego uważnie powinniśmy dobierać kosmetyki dla maluchów, ponieważ to, co u nas po zaaplikowaniu będzie jak najbardziej bezpieczne, u dziecka, nawet przy niskim stężeniu, może być toksyczne.

Narodziny

Skóra noworodka jest bardzo obciążona po urodzeniu. Dlaczego? Prosta sprawa! Ze sterylnego, wodnego środowiska w brzuchu mamy, maluch przechodzi do środowiska suchego i pełnego przeróżnych mikroorganizmów. Dziecko rodzi się pokryte ochronną mazią płodową, która powinna zostać na jego skórze jak najdłużej (dlatego kąpiel w pierwszej dobie nie jest zalecana… według mnie w drugiej też nie – ta maź to najlepszy nawilżacz). Jak powszechnie wiadomo najbardziej obciążona jest skóra, która ma kontakt z pieluszką. Umówmy się – dziecko raczej nie leży nigdy zupełnie nagie więc jedynym momentem, gdzie tej pieluszki nie ma i skóra może odetchnąć jest kąpiel. Dlaczego o tym mówię? Ponieważ wilgoć i wysoki odczyn pH skóry dziecka doprowadzą, prędzej czy później, do podrażnienia, a dodatkowo są doskonałym środowiskiem dla drobnoustrojów.

Kąpiele

Z kąpielami jest prosta sprawa – na początku najlepiej kąpać noworodka w wodzie. I kropka. Sama woda wystarczy. Nie ma co na siłę wrzucać do wody specyfików, bo w 99% przypadków – zaszkodzisz. Jeżeli koniecznie chcesz tam coś wlać, niech to będzie olej lniany (albo jakiś inny olejek – jeżeli chcesz wiedzieć o nich więcej wskakuj TUTAJ) lub jakiś emolient. To najbardziej naturalna i bezpieczna opcja ze wszystkich. Musisz zdać sobie sprawę, że Twoje dziecko ma jeszcze bardzo wrażliwą skórę, a większość ze „środków myjących” zawiera substancje, które dosłownie ścierają tak ciężko wypracowane sebum przez dziecko.

Wiem, że dużo rodziców ma problem z tym, że dziecka „nie domyją” w samej wodzie. Ok, po pierwsze – niemowlak nie tarza się w trawie i nie poci intensywnie. W większości przypadków nie za bardzo jest co zmywać, po drugie sama woda da radę oczyścić skórę, ponieważ podczas kąpieli komórki warstwy rogowej naskórka pęcznieją, co pozwala na ich usunięcie razem z brudem w sposób mechaniczny. Idealna temperatura wody dla twojego dziecka to 37 stopni Celsjusza.

Pamiętacie jak pisałam na początku, że dziecko przychodzi na świat ze środowiska mokrego do suchego? Jego skóra musi się przyzwyczaić do zmian. To, że się łuszczy i jest raczej niezbyt elegancka jest NORMALNE. Po urodzeniu pH dziecka jest równe 7 (jeżeli nie wiesz dokładnie o co chodzi z tym pH odsyłam Cię TUTAJ), dopiero po kilku tygodniach od urodzenia zmienia się do poziomu 5-6. Także spokojnie, głęboki oddech i daj temu czas. Literatura mówi, że kąpać malucha należy… raz na tydzień. Jednak myślę, że żaden rodzic tego nie udźwignie i nie miejcie wyrzutów, jeśli kąpiecie swoje pociechy częściej, ale może niech to będzie chociaż co drugi dzień? Zostawiam to Wam do przemyślenia.

Pupa

Skórę, która ma styczność z pieluszką myjemy codziennie, a nawet pokuszę się o stwierdzenie – po każdej jej zmianie. Wśród rzeczy, których powinniście pamiętać:

  • maść, którą smarujecie pupę dziecka na co dzień, nie powinna zawierać tlenku cynku, takie maści stosujemy DOPIERO wówczas, gdy wystąpią odparzenia,
  • pamiętaj, żeby wybierać kosmetyki, które nie posiadają heksachlorofenu, gdyż jest on zakazany w składach kosmetyków dla niemowląt, z powodu możliwości uszkodzenia centralnego układu nerwowego, gdy skóra wchłonie produkt. CZYTAJ SKŁADY!!!
  • jeżeli przy czytaniu składów jesteśmy – bardzo uważnie wybieraj kosmetyki przeznaczone dla dzieci. Nie wiem dlaczego, ale mają składowo większy śmietnik niż niejeden produkt dla dorosłych,
  • nie nakładaj maści zbyt grubo, wręcz przeciwnie, staraj się aby warstwa kosmetyku była jak najcieńsza, gdyż zbyt grube nałożenie oleju czy maści w okolicach pupy mogą zmniejszyć wchłanialność pieluszki. Poza tym, możliwy jest wówczas efekt okluzji – dochodzi do przegrzania i w efekcie podrażnienia skóry,
  • talki i zasypki nie są już tak mile widziane jak kiedyś. Głównie chodzi o to, że trzeba BARDZO DOBRZE osuszyć skórę w przeciwnym razie taka „mokra” zasypka może ją podrażnić, a nie chronić. Dodatkowo zostaje jeszcze kwestia wdychania talku przez niemowlę (gdy np. rozpylimy zbyt dużą chmurę),
  • zdarza się, że chusteczki nawilżone mogą spowodować uczulenia,  wówczas wystarczy przejść na zwykły wacik kosmetyczny zmoczony wodą (i tylko wodą). Uczulenie/podrażnienie powinno ustąpić.

Kosmetyki dla dzieci

Zaczęłam temat powyżej, ale zdecydowanie należy go rozwinąć. Celem kosmetyków dedykowanym niemowlakom i małym dzieciom jest wspieranie funkcji bariery ochronnej skóry, zapobieganie podrażnieniom i uszkodzeniom naskórka (bardzo ważnym jest pilnowanie, aby nie doszło do jego przerwania). Takie kosmetyki NIE POWINNY (co nie znaczy, że ich tam nie ma, dlatego CZYTAJ SKŁADY) zawierać barwników i substancji zapachowych, gdyż istnieje ryzyko alergii.

Pod wieloma względami pielęgnacja skóry dziecka i niemowlaka przypomina pielęgnacje skóry suchej(więcej o pielęgnacji skóry suchej przeczytasz TUTAJ). Zaopatrzenie skóry niemowląt w lipidy jest szczególnie ważne, ponieważ ich płaszcz lipidowy jest słabo wykształcony i pochodzi głownie z gruczołów łojowych. Jako komponenty lipidowe stosowane są oleje roślinne, takie jak:

  • olej z awokado,
  • olej jojoba,
  • olej słonecznikowy,
  • olej z kiełków pszenicy,
  • czasami lanolina.

Oprócz tego stosuje się też zamiennie mleczka do codziennej pielęgnacji. W ten sposób unikamy tarć, będących przyczyną podrażnień. Kończąc ten wywód, do listy SKŁADNIKÓW NIE WSKAZANYCH muszę dopisać:

  • olej arachidowy i migdałowy,
  • kwas salicylowy,
  • siarczek selenu (w szamponach),
  • mydeł!!!

Pamiętaj, że wszelkie zmiany skórne u dziecka (czy to trądzik niemowlęcy, potówki czy ciemieniucha) zazwyczaj całkowicie mijają, gdy dziecko ukończy trzeci miesiąc życia (zazwyczaj jednak organizm dziecka zdoła uporać się z tym wcześniej. Chyba, że mamy do czynienia z alergiami luz AZS). W przypadku ciemieniuchy nie ma się co rozpisywać chwytaj za oliwę, grzebyczek (pamiętaj, żeby miał bardzo delikatne włosie) i do roboty :). Bądź cierpliwa – ciemieniucha to bardzo upierdliwa przypadłość.

Źródła:

Fink E., Kosmetyka, przewodnik po substancjach czynnych i pomocniczych, Wydanie II polskie pod red. Malinka W. Wydawnictwo MedPharm Polska. Wrocław 2011.

Martini M.C., Kosmetologia i farmakologia skóry, Wydawnictwo Lekarskie PZWL. Warszawa 2008.

Kosmetologia pielęgnacyjna i lekarska. Red. nauk. M. Noszczyk. Wydawnictwo Lekarskie PZWL. Warszawa 2010.