Skin coach

Tajemnica nawilżonej skóry

W większości przypadków, brak (albo bardzo mizerne) nawilżenie jest przyczyną słabej kondycji skóry. Chciałabym napisać, że tajemnicą pięknej cery jest codzienne picie minimum dwóch litrów wody, ale problem jest trochę bardziej złożony. Za zdolność naskórka do zatrzymywania wody odpowiadają: Naturalny Czynnik Nawilżający (NMF, a dokładnie zdolność naskórka do jego produkcji), właściwości bariery ochronnej i przebieg procesów rogowacenia.

Jak to wygląda?

Przede wszystkim przyjrzyjmy się, skąd się to bierze? Przyczyn może być mnóstwo, jak np. nadmierne opalanie (oczywista oczywistość, a jednak… która z Was o tym pomyślała?), stosowanie leków o działaniu moczopędnym bądź odchudzającym, zaburzenia hormonalne, czy długotrwałe używanie kosmetyków z odczynem zasadowym (o pH skóry możesz poczytać więcej TUTAJ) bądź posiadającym w składzie dużą ilość alkoholu.

Możesz podejrzewać u siebie skórę odwodnioną, gdy zauważysz:

  • brak jędrności,
  • zmniejszona elastyczność skóry,
  • szarawy koloryt skóry,
  • szorstkość.

Największy problem z odwodnioną skórą mają osoby z cerą suchą i dojrzałą (oczywista oczywistość?). Posiadacze cery tłustej też muszą mieć się na baczności, gdyż poprzez odwodnienie skóry wydzielany łój (tak tak, dalej będzie się wydzielał, lecz…) traci swoje cenne właściwości hydrofilne, czyli takie, które wiążą cząsteczki wody i zatrzymują ją w organizmie.
Czynnik zewnętrzny, które dodatkowo przyczyniają się do zwiększonego odparowania wody ze skóry to: zimno (tak, tak, dlatego się trąbi, żeby smarować buzie grubą warstwą kremu NATŁUSZCZAJĄCEGO. Krem nawilżający może zrobić Ci dużą krzywdę, gdy wyjdziesz z nim na mróz – ewentualnie odczekaj do całkowitego wchłonięcia 30-40 minut. Kremów nawilżających nie stosuje się na mróz, gdyż woda, która jest ich podstawą, może zamarznąć na powierzchni naskórka, a to prowadzi do przesuszenia i pęknięć. Zasada jest taka – w lecie używaj kremów zgodnie z etykietami (na dzień i na noc) a na zimę po prostu odwróć kolejność.

Jak nawilżać?

Pamiętaj jedną zasadniczą rzecz – wodę dostarczamy od wewnątrz nie od zewnątrz! Po pierwsze, to by było za proste, po drugie cząsteczka wody jest za duża, aby po ochlapaniu się wodą wniknęła wewnątrz. Także zamiast nawilżenia – miałabyś osuszenie.
JEDNA WAŻNA RZECZ! Skóra przyjmuje substancje zawarte w kremach lepiej, gdy jest zwilżona. Także następnym razem nie czekaj (albo co gorsza – nie wycieraj) buzi po kąpieli, tylko od razu zaaplikuj na nią tonik, a zaraz potem krem na noc.

Zacznij, jak zwykle, od czytania składów:

  • wybieraj kosmetyki, które nie mają w składzie alkoholi,
  • raz na jakiś czas możesz udać się do kosmetyczki, w celu zastosowania zabiegów nawilżających (wypiszę je poniżej),
  • zabiegi, albo pielęgnacja, mające na celu działanie okluzyjne – czyli tworzące na skórze tłusty film, który będzie nam zapobiegał utracie wody,
  • picie dużej ilości wody.

Pielęgnacja skóry, z którą powinnaś się zaznajomić, albo doczytać znajduje się TUTAJ. Zacznę od pielęgnacji, którą możesz wykonać w domu. Raz na jakiś czas, warto zorganizować sobie domowe SPA. Na pewno znasz MASKI W PŁACHCIE. Teraz nawet przybierają postaci owieczek, jednorożców, tygrysów czy, mój osobisty faworyt – pand. Producenci zapewne chcieli, aby użytkownicy nie wyglądali jak z horroru – i fajnie. Maskom mówimy tak. Najlepiej używać ich po gorącym prysznicu, lub w trakcie kąpieli, gdy skóra poprzez ciepło/parę wodną trochę nam te pory otwiera (to jak w gabinecie kosmetycznym, przed oczyszczaniem manualnym zawsze na początku nastawia się tak zwany wapozon na twarz – to urządzenie, które wytwarza ciepłą parę wodną, a w połączeniu z maską rozpulchniającą, skóra po piętnastu minutach fantastycznie nadaje się do oczyszczania), dzięki czemu składniki aktywne mają szanse wniknąć trochę głębiej.

Zabiegi w gabinecie kosmetycznym

Różnica między pielęgnacją w domowym SPA a gabinetem kosmetycznym wbrew pozorom prawie niczym się nie różni. Zarówno w domu jak i w gabinecie stosuje się takie same lub podobne składniki, które są odpowiedzialne za nawilżanie skóry. Jednakże aparatura jaką znajdziesz u kosmetyczki to już zupełnie inna historia.

  1. MASKI

Maski zazwyczaj stosuje się po zakończonym zabiegu np. kwasów albo mezoterapii, jednak bywają sytuacje (jak ciąża, albo laktacja), gdzie nie można skorzystać z zabiegów, za to zawsze można wybrać masaż twarzy i maskę. Odpowiednio dzielimy je na maski:

  • okluzyjne – czyli  nieprzepuszczalne dla wody np. glinkowe bądź gipsowe. Pod taką maską woda ze skóry zaczyna parować, ale jako że maska nie pozwala parze wejść do środowiska, ta zostaje pod maską tworząc przestrzeń o wysokiej wilgotności między nią a skórą. To skutkuje ograniczonym parowaniem wody ze skóry i dodatkowo daje możliwość lepszego i głębszego wchłaniania składników aktywnych położonych pod maską.
  • kremowe – to coś jak krem, tylko nakładany na skórę w znacznie większej ilości, efekt wchłaniania potęguje się poprzez włączenie czerwonej lampy z filtrem, która rozgrzewa skórę.
  • algowe – algi znane są ze swoich właściwości łagodzących, jednak zawierają także składniki, które nawilżają, ściągają i napinają skórę.

2. KWASY OWOCOWE

Mimo, że kwasy kojarzymy z konkretnym złuszczeniem, to eliminując najbardziej suche warstwy naskórka (czyli warstwy zrogowaciałe i rogową) działamy nawilżająco. Dlaczego? Ponieważ usuwając tę wierzchnią „skorupę” pobudzamy skórę do wytwarzania nowych komórek w przyspieszonym tempie odnawiając głębsze warstwy naskórka o wysokiej zawartości wody. Dodatkowo po takim zabiegu, maska nałożona na twarz lepiej chłonie składniki aktywne.

3. MEZOTERIAPIA

Mezoterapia to zdecydowanie mój ulubiony zabieg. W mezoterapi mikroigłowej wykorzystuje się tak zwany dermoroller, który pobudza procesy naprawcze poprzez samo wkłucie, co potęguje działanie substancji/ampułki wcześniej nałożonej na twarz. I tutaj również można zastosować np. kwas hialuronowy.

4. SONOFOREZA

Zabieg sonoforezy polega na przyspieszeniu wchłaniania się substancji chemicznych i związków polarnych przez skórę poprzez fale akustyczne o dużej częstotliwości. W czasie zabiegu nakładane są na twarz ampułki (w zależności od tego z jakim problemem się zmagamy, taka ampułka zostanie nam dobrana, tutaj np. kwas hialuronowy).

Jak widać każdy znajdzie dla siebie coś dobrego. Tajemnice odkryte, także jeżeli masz problem z nawilżeniem skóry, wypróbuj którąś z powyższych metod i daj znać w komentarzu jak poszło!

Źródła:

Cho. Sekrety urody Koreanek. Wydawnictwo Znak. Kraków 2016

Drygas B., Mrozowska M., Szpindor R., Twarz Szyja Dekolt. Wydawnictwo Nowa Era. Warszawa 2014.

Kosmetologia pielęgnacyjna i lekarska. Red. nauk. M. Noszczyk. Wydawnictwo Lekarskie PZWL. Warszawa 2010